Od dawnych lat czarnoksiężnicy próbowali ujarzmić żywioły. Najtrudniej było z żywiołem wody. Ten delikatny i kapryśny żywioł też potrafił zadać wielkie cierpienie tym, którzy nie traktowali wód mórz i oceanów z szacunkiem.
Pewna grupa pradawnych czarnoksiężników wpadła na pomysł wytworzenia sygnetów mających dawać nosicielowi kontrolę nad żywiołami.
