Wieś Czarnożyły była spokojna i tętniąca życiem. Mieszkańcy byli szczęśliwi, zadowoleni ze swojego prostego życia polegającego na uprawianiu roli i dbaniu o rodzinę. Ale pewnego dnia na miasteczko zstąpiła ciemna siła, zło, którego nikt się nie spodziewał ani nie był na nie przygotowany.
Przybrało postać mężczyzny w ciemnej zbroi, którego twarz ukryta za maską, budziła strach w sercach mieszkańców, gdy wjeżdżał do miasta na swoim opancerzonym koniu. Nazwał siebie Lordem Sygvaldem i ogłosił, że przejmie kontrolę nad wioską pod groźbą użycia przemocy, jeśli mieszkańcy się nie podporządkują.
Mieszkańcy wsi nie byli wojownikami, nie mieli wielkiego wyboru i musieli pogodzić się ze swoim losem. W końcu jakie mieli inne wyjście? Nie wiedzieli jednak, że będzie to ich ostatnia decyzja podjęta jako wolnych ludzi... Gdy tej nocy Lord Sygvald opuścił Czarnożyły, były one puste, za wyjątkiem porozrzucanych po ziemi ciał - ofiar jego bezlitosnej rzezi.
Duchy tych, którzy zginęli podczas masakry, były tak przepełnione wściekłością na to, co zrobiono im i ich bliskim, że nawet śmierć nie była w stanie ich powstrzymać. Dusze te połączyły się z pierścieniem Lorda Sygvalda, gdy ów odchodził ze wsi - zdeterminowane, by nigdy nie zapomnieć o swoim oprawcy i nie pozwolić mu uniknąć sprawiedliwości za to, co zrobił ich wiosce.
Nieustające szepty i czarne wizje piekła dręczyły odtąd Lorda, aż sprawiły, że człowiek, który zlecił pacyfikację wioski i do którego należał ów pierścień, niedługo po tym oszalał i skoczył z wieży swojego fortu. Kolejna dusza dołączyła do srebrnego więzienia, zawieszona w wiecznej agonii. Mimo, że zemsta dopełniła się, to duchy nigdy nie zaznają spokoju. Przez wieczność będą skazywać kolejnych posiadaczy pierścienia, który pozostał po Sygvaldzie, na szaleństwo.
PL
The village of Czarnożyły was peaceful and lively. The inhabitants were happy, content with their simple life of farming and looking after their family. But one day a dark force descended on the town, an evil that no one expected or was prepared for.
It took the form of a man in dark armour, whose face, hidden behind a mask, struck fear into the hearts of the townspeople as he rode into town on his armoured horse. He called himself Lord Sigvald and announced that he would take control of the village under threat of violence if the villagers did not comply.
The villagers were not warriors, they had little choice but to accept their fate. After all, what other option did they have? What they did not know, however, was that this would be their last decision made as free men.... When Lord Sygvald left Czarnozyl that night, it was empty except for the bodies scattered on the ground - the victims of his merciless slaughter.
The spirits of those who died during the massacre were so filled with rage at what had been done to them and their loved ones that not even death could stop them. These souls were reunited with Lord Sigvald's ring as the latter departed the village - determined never to forget their tormentor or allow him to escape justice for what he had done to their village.
Ceaseless whispers and black visions of hell plagued the Lords from then on, until they caused the man who had ordered the pacification of the village, and to whom the ring belonged, to go mad soon after and jump from the tower of his fort. Another soul joined the silver prison, suspended in eternal agony. Although vengeance was complete, the spirits will never have peace. For eternity, they will condemn the next bearers of Sygvald's remaining ring to madness.
EN
*Grafika: Cmentarzysko, monotypia, Ula Marz, 2025
