Niewielka grupa poszukiwaczy przygód od kilku dni przemierzała dziką ziemię w poszukiwaniu nieuchwytnego, jak dotąd, skarbu. Nie znaleźli jeszcze nic, poza niebezpieczeństwem i rozpaczą, bo od wielu dni sami byli ścigani przez nieustępliwą bandę łowców głów. Chyba nadepnęli komuś na odcisk. Komuś znaczącemu, ale za nic nie mogli powiązać wydarzeń z personą.
