Walcz dzielnie... byliśmy rozproszeni w ruinach miejsca, które kiedyś nazywaliśmy domem. Wiedzieliśmy jak się bronić lecz warunki pogodowe i kończące się zapasy wody i jedzenia utrudniały to nawet najlepszym z nas. Nie mogliśmy liczyć na szybkie wsparcie... w końcu gołębie muszą dolecieć do dowództwa. Nie możemy używać żadnej elektroniki... to zbyt niebezpieczne. Nie mogą nas znaleźć.
Nie bój się śmierci... to ciężkie czasy, w których musimy być gotowi na odejście najbliższych lecz nie mamy czasu na żałobę... oni są blisko. Usłyszeliśmy szczęk metalowych stawów i naprężanie syntetycznych ścięgien niecałe 30 metrów od nas. Potem zobaczyliśmy szkarłatny blask sugerujący skanowanie otoczenia. Trzeba strzelać dopóki mamy szansę ich zaskoczyć. Każdy z nas wypuścił serię za równo z najwyższej klasy karabinów szturmowych i przestarzałych broni znalezionych w lokalnej strzelnicy. Kilka stalowych potworów padło na ziemię, a reszta odpowiedziała tym samym. Ich pociski przeszyły naszych towarzyszy z łatwością. Nie ugniemy się...
Rozlewaj olej! Doktryny, którymi się kierujemy dały nam siłę na dalszą walkę. Niestety po zaledwie kilku minutach zostaliśmy otoczeni, a nasze bronie znalazły się w rękach wroga. Jeden z nich wystrzelił w powietrze flarę. Nie czekaliśmy długo by zobaczyć zbliżającą się w naszą stronę ogromną i przerażającą maszynę - Żniwiarza. W tej sytuacji, martwi mają więcej szczęścia. To nasze ostatnie chwile. Musimy umrzeć by nie dać im świeżych ciał. Spojrzałem na mężczyznę stojącego obok i sięgając po ukrytą za paskiem broń boczną cicho dałem mu znać by wrócił do walki - "Walcz dzielnie, nie bój się śmierci, rozlewaj olej!".
PL
Fight bravely... We were scattered in the ruins of the place we once called home. We knew how to defend ourselves but weather conditions and running out of water and food made it difficult even for the best of us. We couldn't count on quick support.... eventually the pigeons have to reach the command. We can't use any electronics.... it's too dangerous. They can't find us.
Don't be afraid of death... these are hard times where we have to be ready for the passing of loved ones but we don't have time to mourn.... they are near. We heard the jaws of metal joints and the tightening of synthetic tendons less than 30 meters away. Then we saw a scarlet glow suggesting a scan of the surroundings. We should keep shooting as long as we had a chance to surprise them. Each of us fired a burst equally from top-of-the-line assault rifles and obsolete weapons found at a local shooting range. A few steel monsters fell to the ground, and the rest responded with the same. Their bullets pierced our comrades with ease. We will not yield...
Spill the oil! The doctrines we follow gave us the strength to continue fighting. Unfortunately, after only a few minutes we were surrounded, and our weapons were in the hands of the enemy. One of them fired a flare into the air. We did not wait long to see a huge and terrifying machine - the Reaper - approaching towards us. In this situation, the dead are luckier. These are our last moments. We must die to avoid giving them fresh bodies. I looked at the man standing next to me and, reaching for the sidearm hidden behind my belt, quietly let him know to return to the fight - "Fight bravely, don't be afraid of death, spill the oil!".
ENG
*Grafika: Mechaniczna Pożoga, monotypia, Ula Marz, 2026
